Z wiekiem człowiek dziecinnieje , wzrostu mu ubywa i w ogóle pryzmat mu się zmienia .....Mam nadzieję , ze z tym swoim 40 + nie muszę się uznawać jeszcze za matuzalemowego osobnika , ale zawsze już bliżej niż dalej .... Ostanio za przyczyną Gośki / osobista przyjaciółka / i zgodnie z powiedzeniem " z kim przystajesz ,takim sie stajesz " dopadła mnie mania zdrobnień słownych . Kupuję chlebek i masełko , piję mleczko , a Kalifek to piesunia / 26 kg żywej wagi ! - psisko jak byk ! /....
Ostatnio furorę zrobiło " jeżątunio " - czyli po prostu jeż . Jeżątunio szło sobie drogą i jego ocalenie wymagało pewnych manewrów samochodem aby ocalić jego kruchy żywot. W trakcie naszej paplaniny wymyślamy jakieś neologizmy słowne , oczywiście oparte na zdrobnieniach i ubaw mamy po pachy .
A teraz absolutna abstrakcja , słowo- nic , słowo bez etymologii , wytwór powstały niewiadomo gdzie , kiedy i za czyją przyczyną - to DZID ;-))))) nawet nie wiem czy tak napisać , bo może DZIT . Mianem tym określamy coś fantastycznego , strzał jakiś totalny , cudo , po prostu coś niebywałego .... Słowo to ma najczęstsze zastosowanie podczas naszych polowań w ulubionym secondhandzie , gdzie nasz status urósł do pozycji wysokiej klasy snajperek .... Wtedy właśnie pada to kluczowe słowo "ALE DZID " i wiadomo już ,że został trafiony jakiś rewelacyjny Hilfiger , Monsoon , Zara , Banana Republic , czy inny Dior lub D&G .
Niedawno znaczenie słowa trochę się rozszerzyło i podchodzą pod niego jakieś niebywale słodkie , śliczne i romantycze przedmioty .
Chciałam dziś właśnie pokazać aż trzy DZIDY ;-))) . To słodkie podusiątka . Zdjęcia może niespecjalnie oddają ich skalę , ale wymiary tych cudeniek oscylują coś ok. 30 x 20 cm / gobelinowe hafciki / i 20 x15 cm / patchworkowa / . Rozsiadły się na wielkim fotelu nieopodal kominka i tak na prawdę nie służą niczemu tylko temu, aby sie nad nimi zachwycać ....No sami popatrzcie ....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz